Myślisz, że zarabiasz tyle, na ile zasługujesz? Zapraszamy do wzięcia udziału w anonimowej ankiecie.
2

2

Od jakiegoś czasu zastanawiam się w jaki sposób programiści stali się programistami :)
Z tego powodu mam do programistów kilka pytań:

  1. Czy nauczyliście się sami programować, dzięki szkole czy też pracodawca zadbał o wasze odpowiednie wyszkolenie?
  2. Na ile oceniacie przydatność studiów ukierunkowanych na programowanie czy też inną gałąź informatyki?
  3. Co dało wam największe doświadczenie praktyka, książka, kurs czy może coś innego?
  4. Co mnie, jako uczniowi technikum informatycznego, znającego podstawy programowania (C++, Pascal, C#, PHP itp) poradzili się uczyć?
    Wiem że mam braki w algorytmice której w szkole prawie nie poruszyliśmy, więc z wdzięcznością przyjmę każdą informacje o sposobach pogłębienia tej tematyki.
flag
2 
oznacz post jako "Społecznościowe wiki" - dzięki. – matekm Jan 26 at 21:48
@matekm: zrobione. – rafek Jan 27 at 12:30

15 Answers

3

  1. Samodzielnie. Zaczynając od przepisywania przykładowych programów w BASIC'u dla C64, przez Pascala, Assembler, C, C++, itd. Owszem, pracodawcy czasami wysyłali na szkolenia, ale kursy mają mało wspólnego z rzeczywistością.
  2. Studia - jeśli chodzi o wiedzę - w 95% nieprzydatne. Niestety większość wiedzy ściśle programistycznej, potrzebnej do zdakończenia studiów już posiadałem przed studiami :P. Jedyne co, to pokazały istnienie kilku niszowych tematów, na które nie zwracałem uwagi (np.: techniki kompilacji).
  3. Nic nowego nie powiem - praktyka daje największe doświadczenie. No i pierwsza praca, gdzie jest okazja do sprawdzenia swojej wiedzy. Poza tym - własne eksperymenty, własne projekty - to klucz do rozwoju poza dziedziną, w której się pracuje.
  4. Nie ucz się niczego konkretnego :). Po prostu samodzielnie zastosuj swoją wiedzę w praktyce, ucz się na błędach innych, no i oczywiście na swoich. Jak już coś co napisałeś działa jak powinno - patrz w jaki sposób możesz to ulepszyć. Jeśli nie masz pomysłów jak coś ulepszyć - albo to zrobiłeś już dobrze, albo nie masz wiedzy jak to polepszyć - wtedy sięgnij po pomoc.

No i najważniejsza rada - nigdy nie przestawaj się uczyć.

link|flag
2

Mój specjalny przypadek

  1. Byłem mały a starszy brat kasował mi gry( :< )i kazał uczyć się programować. Niestety zmarnowałem 3-4lata na VB
  2. Możliwe że nauczą jakiegoś języka programowanie ale nie nauczą programować. Warto jednak iść zdobyć znajomości.
  3. Praktyka
  4. Proponuje wyznaczyć sobie jakiś cel. Ja postanowiłem napisać prostego CMSa (w php). Najpierw tak jak umiałem, później starałem się napisać "obiektowo", jeszcze później starałem się napisać go obiektowo, jeszcze trochę później chciałem go napisać pod frameworkiem, gdzieś po drodze chciałem zrobić na smarty itp. (Do tej pory go nie napisałem :))
link|flag
2

Tak swoją drogą, co do samej nauki nowych języków, to warto wyznaczyć sobie jakiś cel, tzn. co chcielibyśmy napisać w danym języku i pisać aplikację równolegle z uczeniem się języka. W ten sposób powstał np. Filmaster, gdzie Borys Musielak i Adam Zieliński napisali go w Pythonie/Django, którego wcześniej w ogóle nie znali. Pisali serwis jednocześnie ucząc się języka.

Jestem taki sam rookie jak Ty, Geding. Nie jestem w stanie się wypowiedzieć na temat studiów, bo na takich nie byłem. Mogę jednak powiedzieć, że jestem już w drugiej klasie technikum teleinformatycznego, a o programowaniu w szkole jeszcze nic nie słyszałem :)

Skoro mówisz, że masz na razie tylko podstawy, to zachęcam Cię do nauczenia się Asemblera mikroprocesora 6502 - napiszemy razem grę na Atari 2600 :) Mi ostatnio brakuje motywacji by dalej rozwijać się w dziedzinie Asemblera tego mikroprocesora.

link|flag
Nie mam Atari :) – Geding Jan 30 at 19:05
1 
Konsola w gruncie rzeczy niepotrzebna, bo są świetne emulatory, a poza tym testowanie na prawdziwym sprzęcie to mordęga, bo albo trzeba zrobić sobie układ elektroniczny łączący konsolę z komputerem przez cartridge, gdzie kod jest potem wysyłany na bieżąco, co jest trudne, albo trzeba zapisywać każdą zmianę w EPROMie cartridge, a potem go podłączać do konsoli, co jest już kosmicznie niewygodne - do każdego sprawdzenia nowej wersji trzeba się przygotowywać 5-10 minut. Deweloperski cartridge od Atari 7800 wygląda tak img714.imageshack.us/img714/1951/devcarta.jpg – b.YISK Feb 4 at 0:38
Co do tej kosmicznej niewygody - czytałem kiedyś w "Coders at work", iż Jamie Zawinski trudnił się w ten sposób :) A do poprzedniego komentarza - jeszcze hiperłącze do zdjęcia standardowego cartridge Atari 2600 picasaweb.google.com/byisk.pl/… – b.YISK Feb 4 at 0:42
2

  1. Samodzielnie - najpierw odrobinka QBASICa na kółku w podstawówce, potem kuzyn próbował pokazać mi PASCALa - bez rewelacji. Dopiero kiedy w pierwszej gimnazjum dojrzało we mnie marzenie tworzenia własnych gier, zabrałem się ostro za naukę. Assembler i C++; ten drugi jest od tego czasu moim nowym językiem ojczystym, zastępując polski ;). A po drodze przyszła też pora na PHP (chciało się jakąś bardziej fajną stronkę zrobić), C#, Javę, UnrealScript i trochę innych dziwactw.

    Nie było żadnego pracodawcy, niczego takiego. Tylko własne pomysły i ciągłe porywanie się z motyką na Słońce.

  2. Znów będę powtarzał przedmówców - studia nie nauczą Cię programowania, musisz to zrobić samemu. W tej chwili kończę V-ty semestr Informatyki Stosowanej na AGH i jak na razie jest bez rewelacji, aczkolwiek teoria - głównie z pozainformatycznych przedmiotów - nabiera coraz większego sensu i daje się znaleźć analogie do programowania.

    W tej chwili myślę, że studia to dobre miejsce, by wejść w kontakty z ludźmi zajmującymi się ciekawymi tematami, a być może i prowadzącymi na ich temat jakieś badania. Zwłaszcza przydatne dla tych, których bardziej interesuje research niż po prostu praca.

    Co do projektów - śmieszne czy nie, jak się do nich podejdzie na poważnie, na 110% swoich możliwości, to i tak się można sporo nauczyć :).

  3. Praktyka i porywanie się z motyką na Słońce. Pragnienie zrobienia czegoś szczególnego. Tutaj się liczą emocje, osobiste doświadczenie mówi mi, że im bardziej od serca się podchodzi do problemów, tym więcej można się nauczyć przy realizacji. No i przede wszystkim należy nie bać się "rzeczy niemożliwych" - nawet jak się nie uda skończyć, to i tak zostaje bezcenne doświadczenie.

  4. Zacznij pisać gry ;). Gamedev jest szczególną dziedziną programowania, która wymaga zaznajomienia się z algorytmiką, matematyką, fizyką, teoriami sztucznej inteligencji, bazami danych... No i dodatkowo jest szczególna przyjemność z tworzenia czegoś ciekawego :).

link|flag
1

W moim przypadku odpowiedzi są następujące:

  1. Samemu zadbałem o siebie
  2. Średnio przydatne
  3. Praktyka
  4. algorytmy/wzorce projektowe i może nie tyle się uczyć co robić projekty i zdobywać doświadczenie praktyczne
link|flag
1

Mój przypadek patologiczny

  1. Zepsułem jakiś program w LOGO. Trzeba było naprawić no i jakoś się tak potoczyło...
  2. Najciekawsze zajęcia dumnie przespałem w pierwszej ławie.
  3. Praktyka. Oczywiście praktyka zawodowa z deadlinem na wczoraj.
  4. "Obyj się" z pracą programisty. Poczytaj o narzędziach i wypracuj sobie warsztat (IDE, kontrola wersji, wspomagacze). Próbuj załapać prace jako freelancer.
link|flag
1

  1. U mnie zaczęło się w podstawówce od prostych algorytmów w pascalu (na kartkach, bo komputer to widziałem raz na tydzień na kółku informatycznym). W okolicy liceum zaczął się c++ a później to już jakoś poszło. Generalnie na początku metodą prób i błędów i wszystko na własną rękę.
  2. Wg mnie warto postudiować głównie ze względu na ludzi których tam spotkasz i na te kilka kursów - perełek. Od samego początku robić jak najwięcej projektów, przyczepić się do dobrych prowadzących i uczyć od nich jak najwięcej, szukać lepszych programistów od siebie. Studiować warto ale bez przesady z poświęcaniem na to czasu. Ja dobrze wspominam studia dzienne, zdecydowanie źle zaoczne.
  3. Praktyka, praktyka, praktyka. Jak napisał Koziołek - najlepiej z deadlinem na wczoraj.
  4. Ja bym radził przede wszystkim jak najwięcej pisać. Dużo małych programików z różnych dziedzin, analizować kod, bawić się programowaniem, robić kompletnie nieprzydatne rzeczy tylko po to żeby udowodnić że można, teraz jeszcze jest na to sporo czasu. Może pobawić się w zadanka z serwisów typu spoj. Poznawaj narzędzia, wzorce, dobre praktyki, rozmawiaj z ludźmi. Zacznij robić projekty, najlepiej nie sam. Pracą bym się teraz bardzo nie przejmował, ale można powoli zbierać portfolio i rozglądać się za zrobieniem czegoś dla firmy/organizacji.
link|flag
1

Czytajac odpowiedzi innych chyba nie bede oryginalny :)

  1. Zaczynalem od Logo w podstawowce i pascala w LO.
  2. Jesli chodzi o studia to nie podchodzilbym az tak pesymistycznie jak inni. Ok, z perespektywy czasu tez stwierdzam, ze az tak wiele sie tam nie nauczylem. Ale studia daly mi czas na nauke i srodowisko ludzi o podobnym zainteresowaniu, wiec latwiej o wymiane wiedzy. Ja trafilem na kilku wykladowcow, ktorzy zmusili mnie bo bardzo wytezonej pracy i nabyte tam umiejetnosci procentowaly dalej. Faktem jest ze studia to zaledwie wierzcholek gory lodowej. Jednak faktem tez jest ze dyplom dobrej uczelni jest kolejna zaleta w CV. Jak rowniez inni wspomnieli nabyte znajomosci moga okazac sie przydatne.
  3. Oczywiscie praktyka w pracy. Bo to co robi sie "praktycznego" na studiach to sztuka dla sztuki :)
  4. Wielu programistow slabo zna wzorce projektowe, a sa one bardzo pomocne. Z algorytmika to bym nie przesadzal, bo przy pisaniu aplikacji dla firm ciezko trafic na jakies niesamowite problemy algorytmiczne. No moze czasem ciekawe problemy pod SQL sie trafia i query na dziesiatki czy setki lini, to juz wyzwanie :) Postaw na jezyki obiektowe: C++, C#, java, bo wiekszosc aplikacji biznesowych w nich powstaje oraz na technologie web: xhtml, javascript, php, asp .net (i inne technologie od M$: WPF, WCF, Silverlight). Mozesz tez wybrac sciezke bardziej zwiazana z bazami danych, zarowno jako programista (sql), jak i administrator. Wiele razy zauwazylem ze wiele osob ma problem z poprawnym (optymalnym) uzyciem bazy danych. Czesto zle wywazony jest podzial pomiedzy operacjami w kodzie (DAL, BL) a operacjami na danych przy uzyciu sql.
link|flag
1

  1. Tutaj będę częściowo oryginalny: QBASIC. Zacząłem uczyć się samemu pod koniec gimnazjum, potem oglądając jeszcze Pascala, Delphi, PHP... Uczelnia z kolei zmusiła mnie do przyjrzenia się między innymi assemblerowi, C, czy Javie. Ale większość nawyków zdobyłem sam.

  2. Mimo iż na początku człowiek siedzi i myśli "a po co mi to?", to po pewnym czasie się okazuje, że to jednak da się coś niecoś z tej uczelni wydobyć i te wszystkie teorie nie są takie głupie. Warto poszukać dobrych zajęć, dobrych prowadzących i dobrych kolegów - ot, choćby koło naukowe w rodzaju Grupy .NET może być przydatne. A nawet jeżeli potem ci się nie przyda ta metrologia czy inna elektronika, to trudno ;-)

  3. Praktyka. Jednak teoria na studiach i poznanie pewnych wzorców i znanych pomysłów pozwoliła uporządkować wiedzę zdobytą w praktyce i poznać trochę rzeczy, których bym się sam nie dowiedział.

  4. Spróbuj zapoznać się z projektowaniem aplikacji, spróbuj pisać z wykorzystaniem coraz nowszych technologii, technik, spróbuj pisać "na poważnie", przemyślane aplikacje, a nie zabawki - nawet jeżeli to w działaniu będą zabawki :-)

link|flag
No proszę, a jednak Grupy .NET się przydały. Dobrze wiedzieć, że praca moich znajomych i moja nie poszła na marne :) – vigrid Jan 27 at 15:38
0

  1. Sam sie nauczylem i to dopiero na studiach ;) Zadne kursy Cie nie naucza, jedynie projekty w pracy badz wczesniej samemu wymyslone. Wtedy pojawia sie problemy, pojawi sie nurkowanie godzinami po google, ewentualnie czasem przyjdzie z pomoca jakas ksiazka ktora wyjasni ze to mozna zrobic znacznie prosciej. :)
  2. Ze swoich doswiadczen - bardzo kiepskie. Ogolnie malo kierunkow informatycznych w Polsce umie na wysokim poziomie ksztalcic pod katem programowania w sensie praktycznym. Owszem nauczysz sie skladni, sporo algorytmow, narozwiazujesz sie zadan numerycznych itp. Studia tylko wyznaczaja tor, pokazuja mozliwosci, daja mozliwosc realizacji projektow przy ktorych mozesz rozwinac swoje umiejetnosci.
  3. Najwiecej zawsze daje praktyka w pracy. Realne projekty. Sa to z reguly wieksze projekty niz mozesz sobie w domu wymyslec, stwarzaja duzo wiecej problemow i wyzwan. Im wiecej ich rozwiazesz tym szybciej stajesz sie lepszy.
  4. Ucz sie C i C++ - uczy to pokory :) Poza tym slowo klucz: wzorce projektowe - przydatne, ciekawe, pomocne.
link|flag
0

ja krótko tak:

Czy nauczyliście się sami programować, dzięki szkole czy też pracodawca zadbał o wasze odpowiednie wyszkolenie?

Sam się nauczyłem, bo chciałem, studia mi w tym pomogły dzięki projektom a pracodawca zatrudnia mnie, żebym tworzył oprogramowanie. Aktualnie ma to dużo wspólnego z kodzeniem, więc pewnie mnie to rozwija.

Na ile oceniacie przydatność studiów ukierunkowanych na programowanie czy też inną gałąź informatyki?

Nie ma studiów ukierunkowanych na programowanie czy też inną gałąź informatyki. Na studiach informatycznych wymaga się programowania i daleko się bez tego nie zajdzie. Ja naukę "programowania" miałem na pierwszym semestrze. Potem już nikt nie pytał czy umiem .Neta, Javę C++ czy inny język/technologię. Był deadline na napisanie projektu w danej technologi i już. Podołasz - jesteś dobry. Programowanie jest po prostu niezbędnym dodatkiem do tego kierunku. Jak dres podczas uprawiania sportu.

Studia mają na celu wykształcenie ludzi, którzy są świadomi czegoś "ponad" programowanie. Ludzi, którzy potrafią nie tylko zakodować to i owo, ale także dobrze zaprojektować w odpowiedni sposób całkiem pokaźne systemu. Pozwolą Ci popełnić błędy, które popełnione w środowisku produkcyjnym kosztują majątek i posadę (np zły wybór metodyki).

Inżynieria oprogramowania, bazy danych, superkomputery, koła naukowe, projektowanie sieci komputerowych, laboratoria na zaawansowanym i czasami ciężko dostępnym sprzęcie, zarządzanie projektami, zarządzaniu ludźmi, przyszłościowe aspekty sieci + zarezerwowane kilkadziesiąt godzin tygodniowo na naukę. Kontakt z ludźmi, którzy już nie jeden gigantyczny system zaprojektowali i wdrożyli. To ciężko osiągnąć samemu. Gdybym nie poszedł na studiach dzienne nie wiedziałbym ile mi brakuje do doskonałości.

Co mnie, jako uczniowi technikum informatycznego, znającego podstawy programowania (C++, Pascal, C#, PHP itp) poradzili się uczyć?

Poradzę Ci iść na studia. Bo skoro sam nie wiesz czego masz się uczyć to znaczy, że jeszcze słabe pojęcie masz o tym co można robić. Opinie innych tylko ograniczą Ci pole wyboru a studia dadzą pełny przegląd możliwości.

link|flag
0

A w moim przypadku było tak:

  1. Pamiętam jak przypadkiem otworzyłem instrukcję obsługi Comodore64 gdzieś na nieodpowiedniej stronie (czytaj prawie przy końcu)...a tam było trochę o podstawach programowania w Basicu:) Przepisałem...(ach to programowanie linearne:) pozmieniałem, pochwaliłem się innym...i już byłęm guru;] Potem było z górki..Pascal i ... wężyk, który pisałem przez chyba 30h bez snu i jedzenia:) Znowu WOW i nabrałem wiatru w żagle... przy okazji jakieś strony www, których nikt prawie wtedy nie umiał robić:) Teraz mogę trochę stwierdzić, że po prostu chciało mi się dla własnej satysfakcji i podziwu innych.

  2. Ja oceniam studia bardzo dobrze. Im lepsza w rankingu uczelnia, tym lepszy będziesz miał start. Nie na wszystkich wykładach warto słuchać, ale generalnie warto tam przebywać i rozmawiać z innymi pasjonatami. Warto realizować projekty z tzw."wyzwaniem".

  3. W pracy nauczyłem się tyle samo co na uczelni...tylko, że praktycznych rzeczy:)

  4. Hmmm... ciężka sprawa;] A tak serio to chyba wszystkiego po trochę. Teraz wiele rzeczy się robi "z marszu" wykorzystując istniejące biblioteki. Generalnie spróbuj zrobić coś z ich wykorzystaniem. Postaw sobie cel...i go zrealizuj - gotowy do pokazania komuś projekt.

I powodzenia! Dużo bym dał kiedyś za takie wskazówki w Twoim wieku, jakie Ci dali (m.in. dzięki technologii dzisiejszego dnia) powyżej specjaliści..

link|flag
0

Ja trochę temat zmienię ponieważ też chciałbym zadać wam kilka pytań. Trochę o sobie: Mam 15lat zadałem do 3gim, średnia 4.5 , uważam że matma jest prostsza niż budowa długopisa, mieszkam na wsi do szkoły dojeżdzam 10km do Maciejowic woj.Mój nett jest strasznie wolny, Ściągą mi 2kb/s Mazowieckie Moim celem jest bycie zajebiście dobrym programista gier komputerowych a mianowicie sztucznej inteligencji i pracować w firmach zajmującymi się projektowaniem gier na skalę światową. Jako jeszcze młody wiem że czym wcześniej zaczniemy to będziemy lepsi i dlatego mam kilka ważnych pytań .

  1. Nie mam bardzo szybkiej pamięci(mam na myśli to że nie potrafię powiedzmy nauczyć się 100słówek w 10minut tylko 20 ale później je pamiętam), z trudnością przychodzi mi zapamiętywanie słówek z anglika i Niemca a gdzieś przeczytałem że gry programuje się tylko w języku Ang(nie w Polskim ) Czy to prawda ?

  2. Czy jeżeli byście mogli cofnąć czas to mocno byście przyłożyli się do nauki j. obcych ?

  3. Czy w Polsce można zarobić na programowaniu gier ?

  4. Jakie książki polecacie mi przeczytać i w jakiej kolejności ? Mam teraz zamiar zakupić Psja C++ i Symfonie C++ w sumie 4tomy=ponad 4k stron i do końca wakacji przeczytać je.

P.S 5. Zapomniałem się spytać o Matme ! Czy to prawda że programowanie to matematyka i bez tego ani rusz ?

link|flag
1. Nie, to nie prawda, że "programuje się tylko w języku angielskim". Jednak to (moim zdaniem) dobra praktyka. 2. Nie, bo wtedy musiałbym poświęcić od zera 23 lata na naukę angielskiego ;). Programista powinien znać angielski przynajmniej na tyle, by móc przezczytać ze zrozumieniem dokumentację techniczną. 3. Tak. 4. Od czytania książek nikt nie został jeszcze programistą. Koduj. Pokazuj swój kod lepszym od Ciebie. Pytaj ich o rady. Ucz się przez praktykę, a nie przez czytanie. – vigrid 0 sekund temu – vigrid Jul 23 at 18:55
5. Nie, to totalna nieprawda, albo tak, to całkowita prawda. Zależy czym się będziesz zajmował. – vigrid Jul 24 at 8:18
0

Ja może jeszcze nie czuje się pełnoprawnym programistą ponieważ ciągle się uczę. Dopiero po studiach zmienie swoje podejście. W każdym razie chętnie napiszę jak to było ze mną:

  1. Pierwszy raz liznąłem programowania w pierwszej klasie liceum gdzie na zaliczenie miałem do napisania program w Delphi, który miał przeliczać liczby dziesiętne na binarne i szesnastkowe i odwrotnie w każdym kierunku. Wtedy najpszyjemniejszym elementem całego programowania było.... układanie elementów na formie ;) Jakoś to zrobiłem ale kod był na tyle kiepski że do dzisiaj jest mi za to wstyd. Później nic z tego nie ruszałem. Dopiero na studiach zacząłem uczyć się programowania od podstaw: C++ i Assembler, później C#. Do tego doszła algorytmika i załapałem o co w tym wszystkim chodzi. Wiele nocy siedziałem i rozwiązywałem własne problemy programistyczne.

  2. Na studiach (przynajmniej u mnie) uczymy się od podstaw jak zbudować układy elektroniczne (jest to wprowadzenie do zrozumienia działania procesorów i mikrokontrolerów), jak działa system operacyjny, jak stosować wzorce projektowe i poznaliśmy różne fajne (i mniej fajne) technologie. Dla mnie studia są bardzo przydatne bo wymuszają na mnie poznanie rzeczy, których samodzielnie nie chciało by mi się ogarniać a które wypada znać siedząc w IT.

  3. W moim przypadku największe doświadczenie zdobyłem programując w domu. Wykorzystywałem wszystko to co do tej pory poznałem na studiach a dodatkowo poznawałem nowe rzeczy. Zwykle bywało tak, że kiedy coś mnie zaczynało irytować np brak jakiejś funkcji w Windows Mobile to siadałem do Visual Studio i pisałem program, który rozwiązywał ten problem. Metoda bardzo skuteczna i pożyteczna :)

  4. Warto wiedzieć jak działa system operacyjny. Mam takie wrażenie, że programista, który nie wie dlaczego system robi coś tak a nie inaczej nie powinien być programistą. Nie wiem jak to lepiej wyjaśnić ale siedząc na wykładach z systemów operacyjnych odniosłem wrażenie, że to jest wiedza niezbędna do dalszego działania.

link|flag
-3

  1. Nauczyłem się sam, początkowo z pomocą starszej siostry, która nauczyła się z książki, oraz z pomocą kolegi, który pokazał mi assemblera. Później uczyłem się z tego co było dostępne w pobliskiej czytelni (przez pierwsze kilka lat zainteresowania programowaniem, nie miałem dostępu do internetu ani u siebie ani u znajomych).
  2. Nie byłem na studiach informatycznych, tylko elektronicznych.
  3. Doświadczenie, jak sama nazwa wskazuje, daje praktyka. W pracy ważniejsza, natomiast własne projekty też sporo uczą. Książki mogą się przydać, ale trzeba w którymś momencie powiedzieć sobie dość i spróbować sprawdzić praktycznie, czy to co przeczytało się w książce jest użyteczne. Im wcześniej się będzie probować wykorzystywać książkową wiedzę, tym lepiej (o ile ta wiedza nadaje się do wykorzystania, bo równie dobrze w książce mogą być brednie). Ja sam nigdy nie próbowałem wykorzystywać wiedzy poprzez robienie przykładów z książek, tylko próbowałem rozwiązać jakiś problem, który mnie ciekawił zanim otworzyłem książkę. I myślę, że jest to dobra metoda, bo wiele książek wciska ciemnotę, że jaka to niby ta technika jest świetna... Dla przykładów z książki - tak, dla rzeczywistych - różnie. Jeśli się robi tylko książkowe przykłady, to się tego nie zauważy.
  4. Rób to co Cię interesuje. Lej na algorytmikę, bo ona pomaga rozwiązywać problemy książkowe, które większości osób (np. mnie) zupełnie nie interesują. Jeśli chcesz poznać tematykę, która jest omawiana na studiach (m.in. ta algorytmika), to idź na studia. Natomiast wolny czas lepiej poświęć na zdobywanie wiedzy/doświadczenia, która Cię będzie wyróżniać (bo interesowała akurat Ciebie, a innych - nie), a nie tego, co znają tysiące ludzi w Polsce.
link|flag
1 
"Lej na algorytmikę"? Kompletnie się nie zgadzam. Już musiałem pracować z czyimś kodem, który był pisany ewidentnie z tym mottem. Pewne podstawy trzeba znać, żeby później nie trafić na thedailywtf.com – vigrid Jul 24 at 13:05
Początki nauki programowania nie są dobrym momentem na poznawanie algorytmiki, lecz na pisanie tak, aby jak najszybciej widzieć efekt i aby ten efekt był atrakcyjny. Co to za atrakcja zobaczyć, że np. algorytm znalazł najkrótszą drogę z jednego miasta do drugiego? albo przesortował coś szybciej. Może człowiekowi 30-letniemu, który chce zmienić zawód jeszcze mógłbym to polecić, ale na pewno nie uczniowi szkoły. To że pracowałeś z czyimś tam kodem nie ma związku. Wielu absolwentów informatyki programuje bardzo marnie, a algorytmikę niewątpliwie mieli. – Dezyderat Jul 24 at 15:04

Your Answer

Not the answer you're looking for? Browse other questions tagged or ask your own question.