Zobacz wyniki ankiety na temat zarobków programistów w Polsce. Czytaj więcej..
6

2

Kopia ze StackOverflow.

Generalnie, co najgorszego może Cię spotkać jako programistę?

Jaki jest twój najgorszy koszmar z punktu widzenia techniki, a jaki z punktu widzenia społeczności IT?

flag
a dlaczego to pytanie ma tag: "wzorce-projektowe", czy intencją autora pytania było otrzymanie odpowiedzi tylko związanych ze źle dobranymi wzorcami? – noisy Jul 29 at 14:23
1 
@noisy, pośrednio tak. Zazwyczaj najgorsze potworki programistyczne są mocno związane ze wzorcami i antywzorcami. – Koziołek Jul 29 at 14:48

15 Answers

14

3 - Klienci (jak wspomniał Piotr - niezdecydowani, upierdliwi, przede wszystkim nieuświadomieni w kwestii ilości pracy, zwłaszcza przy "małych przeróbkach" gotowego projektu)

2 - Użytkownicy (nigdy nie zrobisz takiego interfejsu, który by dogodził każdemu)

Miejsce pierwsze:

1 - Przerabianie/poprawianie cudzego kodu. Koszmar, makabra i groteska. Już wolałbym analizować medyczne aspekty scen z "Koszmaru z Ulicy Wiązów", niż przedzierać się przez cudzy kod. Niestety, często muszę. Nie życzę nikomu.

Grand Prix zdobywa:

Znajomi/rodzina z zepsutymi komputerami i Windowsami do przeinstalowania.

Na końcu szybka lista mniej, ale również przerażających rzeczy:
- debuggery (każdy inny)
- przerabianie/poprawianie cudzego kodu
- deadline'y :)
- użytkownicy
- perl :)
- brak dostępu do sieci
- klienci
- manuale pisane przez ludzi, którym się nie chciało
- manuale pisane przez ludzi, którym się za bardzo chciało
- konieczność przeniesienia desktopa z jednego miejsca na drugie

To tylko tytułem wstępu.

link|flag
debuggery? Akurat to chyba bardzo ciekawe a nie przerażające. +1 za brak dostępu do sieci :) na liście – Paweł Łukasik Jul 29 at 16:10
1 
Zdecydowanie popieram 1 miejsce... Najgorsze to co mnie w zyciu zawodowym do tej pory spotkalo, to polroczne przedzieranie sie przez tony kodu w jezyku, ktory slabo znalem. Ale przynajmniej moglem sie duzo nauczyc:) – Karol Sotomski Jul 29 at 18:07
1 
a propo znajomych i ich zepsutych komputerów... polecam sobie kupić... thinkgeek.com/images/products/zoom/… . Ja mam i przynajmniej znajomi już mnie tak często o pomoc nie proszą :) – noisy Jul 30 at 8:34
"Miejsce pierwsze: 1 - Przerabianie/poprawianie cudzego kodu. Koszmar, makabra i groteska. Już wolałbym analizować medyczne aspekty scen z "Koszmaru z Ulicy Wiązów", niż przedzierać się przez cudzy kod. Niestety, często muszę. Nie życzę nikomu." Człowiek nie staje się programistą kiedy nauczy się pisać programy. Człowiek staje się programistą kiedy umie czytać programy napisane przez innych :> – TBH Jul 31 at 10:29
12

Mnie strasznie przeraża nuda. Nie mieć nic (ciekawego) do roboty to chyba najgorsza katorga jaką wymyślono :).

link|flag
1 
Podpisuję się pod tym obiema ręcami i nogami ;) – Marek Stój Jul 29 at 17:16
1 
Oj tragedia. Przeklepywanie setek linii kodu .... brrr – Michał Franc Jul 29 at 19:57
9

  1. Trwała utrata wzroku.
  2. Poziom przerażenia wzrastający wykładniczo do ilości utraconych palców u rąk.
  3. Brak czasu.
  4. Brak kawy.
  5. Monopolizacja rynku. Wygląda na to że złote czasy MS szczęśliwie mijają, ale z niepokojem patrzę na ekspansję Googla.

Z tego co wcześniej padło.

  1. Brak prądu ;).
  2. Upierdliwa klienteria.
  3. Brak sieci.
  4. Coś czego pierwszy raz doświadczyłem na studiach ze strony prowadzących: Straszliwe zarozumialstwo.

Spośród 4 prowadzących przedmioty związane z programowaniem, 3 była nadętymi wszystko-lepiej-wiedzącymi mendami.

Zrobiłeś tak, to stwierdzi że miało być inaczej, następnym razem zrobisz dokładnie tak jak wcześniej "zalecił prowadzący", to ci znowu powie, że miało być inaczej (często tak jak było wcześniej "źle").

Spośród tych 3 mend, tylko jedna faktycznie reprezentowała poziom, pozostała dwójka nie reprezentowała żadnej pozytywnej cechy.

Jeden prowadzący był zarazem inteligentny jak i sensownie podchodził do pracy studentów, akceptując dobre rozwiązania i dyskryminując (zapomniałem słowa) złe rozwiązania za pomocą sensownej argumentacji.

link|flag
6

1) Upierdliwy klient, który sam nie wie czego chce, co chwila wszystko zmienia (nawet to co już wcześniej kilka razy zaakceptował) ciagle dokładając kolejne funkcjonalności mimo iż czas ucieka, a na koniec i jest pierwszy do narzekania dlaczego projekt się przeciąga.

2) PM który pozwala na takie rzeczy klientowi.

link|flag
Jak dla mnie to pierwsze trafia na listę tylko wtedy gdy klient za swoje niezdecydowanie nie płaci dodatkowo. – dap Jul 29 at 17:26
Aktulnie z czymś takim mam do czynienia. Klient wybrzydza, pojawiają się nowe (nie płatne) zmiany oraz dodatkowa funkcjonalność (o ktorej w ogóle nie było na samym pocz. projektu) które ja muszę wprowadzać "na wczoraj". Jak dodamy do tego fakt, iż 70% projektu pisał ktoś inny (i ok 90% zmian nad którymi pracuję przez ost. 2 tyg. to właśnie cudzy kod) oraz grafików, ktorzy przysłali widok poprawek na stronie w postaci .png. Przykład - mail - mam być identyczny jak u grafików, ale mają tam kilka rodzajów czcionki (wielkość, pogrubienie, styl). Bądź tu mądry i rozczaj to z rysunku *.png ;-) – Piotr Rabiniak Jul 30 at 8:58
Kochani, ale o co chodzi? Jeżeli tworzycie jakiś projekt (najprawdopodobniej) macie umowę zlecenie. No i się z niej wywiązujecie, jeżeli Wasz program realizuje założenia z umowy to zrobiliście go dobrze. Jeżeli klient chce wprowadzić do projektu coś co jest w umowie niewymienione, to prosicie o aneks do umowy. I tam żądacie dodatkowej zapłaty. W czym problem? Mi klient tylko raz odmówił zapłacenia za wprowadzenie poprawek. Nie uzyskał ich. – TBH Jul 31 at 10:31
6

regexpy i wzorce projektowe.

ale najbardziej - inni programiści. Każdy alfa i omega, każdy pozjadał wszystkie rozumy i każdy uważa tego drugiego za gorszego (coś jak magowie w Świecie Dysku Terrego Pratchett'a ;)) Tak więc umiejętności miękkie panowie - praca zespołowa! :)

link|flag
1 
trochę podobnie jak z robolami - przyjdzie taki, spojrzy i powie że ktoś to nieźle spartolił ;) – Andrzej Stolarczyk Jul 29 at 16:58
4

że nigdy nie znajdę czasu, by w końcu zrealizować projekt z tą swoją super-power-killer aplikacją, która zapewni mi sławę, pieniądze i chwałę.

Albo co gorsza.. że ktoś zrobi to przede mną!!!

link|flag
1 
Brak czasu to chyba problem zarządzania sobą w czasie? Trzeba realizować swoje marzenia albo zapłacić komuś kto to zrobi za nas.. – Paweł Łukasik Aug 1 at 10:21
Poniekąd prawda, ale 40 godzinnego tygodnia pracy i studiów dziennych nie da się też tak łatwo przeskoczyć :P Miałem tu na myśli raczej "nie będę miał na to czasu jeszcze przez rok", niż "wczoraj nie miałem na to czasu" ;) – noisy Aug 2 at 8:00
4

Rodzina i znajomi z problemami typu "komputer mi się zepsuł", "mam nowy telewizor może byś mi go podłączył i kanały poustawiał", "mam nowy telefon ale nie umiem go obsługiwać może byś mi pokazał jak" "mam mikrofale ale nie wiem jak ustawić timer" "mam praleke ..." i cała masa innych zadań z gatunku obsługi sprzętu agd/rtv. A tylko spróbuj im powiedzieć że nie studiujesz obsługi rtv/agd i nie masz pojęcia to jeszcze ci powiedzą że przecież się znasz lepiej. I potem człowiek siedzi i czyta instrukcje bo te * nie potrafią zrozumieć że jak pisze wczyśnij klawisz oznaczony gwiazdką to trzeba go wcisnąć wrrrrrr

link|flag
3 
informatycy mają pod tym względem tak samo jak lekarze... odezwiesz się na imprezie rodzinnej, że jesteś informatykiem, to już usłyszysz już od razu wszelakie prośby, tak jak lekarz od razu usłyszy teksty "wyskoczyła mi tutaj taka wysypka, czy mógłbyś zerknąć", "boli mnie ostatnio brzuch, czy zjedzenie 2kg śliwek mogło mi zaszkodzić", "przepisz mi Viagre Stasiu, bo moja stara ostatnio do mnie narzeka a nie pójde przecież poprosić o to Wieśki - tej Pani doktor, znajomej mojej starej"... :) – noisy Aug 4 at 19:36
3

brak prądu..................

link|flag
2

Odpowiedzi ze StackOverflow przetłumaczone na język polski: http://tomwys.info/2010/07/jaki-jest-koszmar-kazdego-programisty/

link|flag
2 
To Cie przeraża? ... :P – BartlomiejSkwira Jul 30 at 13:51
Przerażają Cię odpowiedzi ze StackOverflow przetłumaczone na język polski? – rafek Aug 2 at 4:15
2

Ciągłe siedzenie przy komputerze.

link|flag
10 
Zmień zawód! :) – WRonX Jul 30 at 8:14
2

uirapuru - ja tam lubię innych programistów.

Czasami mamy różne podejście do problemu, trochę na siebie nawrzucamy, jakieś k***wy polecą, ale generalnie nic nie zastąpi kilku punktów widzenia danego problemu i dyskusji "niech zdecyduje kod". Czasami się pokłucimym, czasami się posprzeczami, aczkolwiek większość nieporozumień bierze się z "nie do końca umiem wypowiedzieć to co myślę <-> nie do końca jestem w stanie sobie wyobrazić o co mu chodzi", dlatego kod w języku pl-PL to zwykle tylko wstęp do dyskusji, a jej kwintesencją jest kod kompilowany (i ewewntualna dyskucja nt. tego kodu).

P.S. Podczas prac z zew. komponentem napisanym w Jave przez włoską, w któej osoba odpowiedzialna za "support" specjalizowała się w PHP (i o J2EE ani o .NET nie miała zbyt dużego pojęcia) odkryłem pewną mega hiper super zależność. To, że w różnych techologiach na te same rzeczy mówimy inaczej to norma. To że w różnych krajach na te same rzeczy mówimy inaczej to też norma (@ dla Polaków to "małpa", dla Rosjan "szczór", w innych krajach inne zwierzątka itp.). W takich rozmowach nie można stosować słów "potocznych". To co jest najskuteczniejesze podczas rozmowy z innymi programistami to KOD (+ ewentualnie mega krótki komenrarz).

P.S.2 Dzisiaj miałem rozmowę z kumplem. We 2 próbowaliśmy rozwiązać 1 problem. On kodował (swoją drogą naprawdę bardzo dobrze), ale mi się nie podobała składnia jednej funkcji (moim zdaniem zbyt długa, przez co niepotrzebnie zwiększała szerokość oraz ilość linijek kodu, a tym samym zmniejszała jego czytelność). Najpierw rozmawialiśmy o tym w "pl-PL". Jemy wydawało się, że czepiam się jakości i funkcjonalności kodu. Poszły więc jakieś epitety typu "mój kod jest super, a to co mówisz nie zadziała i wywali błędy i w ogóle jesteś xyz...". Dopiero jak napisałem jego funkcję "po swojemu" on zadał pytanie - "po co Ci 2 takie same funkcję??", a ja "Twoja funkcja jest super, ale chodziło mi o zbyt długą składnię. To samo można napisać troszkę inaczej...", "aha, okej, człowiek uczy się przez całe życie...".

P.S.3 Ost. do mojej wersji czepił się kompilator (coś mu się nie podobało, pewnie brak jakiegoś nawiasa w składni funkcji). Po weekendzie tam zajrzę i jeszcze coś w tym uspawnię, bo dzisiaj musieliśmy to olać, bo MEGA WAŻNY jest dla nas czas oddania projektu (czyt. - do końca tego mieś.) i wszystko inne (w tym długość i jakość kodu) ma mniejszy priorytet (bo klient tego nie widzi).

link|flag
2

Praca z kodem spaghetti (pomieszanie z poplątaniem - kawałki widoków pomieszane z logiką biznesową i czasem (o zgrozo) modelami). Zdarzają się szaleńcy którzy potrafią w widokach umieszczać duży kawałek logiki która powinna siedzieć w modelach.

Przeraża mnie poprawianie takiego kodu (który siłą rzeczy nie jest obłożony testami więc refaktorka i poprawa jest bolesna).

Przerażają mnie też klienci którzy "chcą coś super" ;)

link|flag
2

Wplątanie się w tego typu historie ;) : We Use BobX

link|flag
Mnie bardziej przeraża, że istnieją takie firmy na świecie... – J3ny Aug 28 at 15:39
1

Wyciek (poufnych) danych

link|flag
1

To iż technologia której ucze się teraz w momencie zakończenia nauki i rozpoczęcia wdrażania będzie już przestażała i niepotrzebna w związku z coraz szybszym rozwojem informatyki.

link|flag
1 
Zatem ucz się mniej technologii a bardziej sposobu jak rozwiązaywać pewne problemy w oderwaniu od konkretnej technologii. Jeśli znasz jakiś jeżyk programowania to nauka innego (podobnego) nie powinna stanowić większego problemu. Poza tym nie wszysscy są early adopters i przeskakują do razu na coś nowego jak tylko pojawi się na horyzoncie... – Paweł Łukasik Aug 2 at 10:18
Nie da się ominąc pewnych wymagań znajomości API. Podobieństwa też ne zawsze są tak oczywiste, np .NET i RoR - obydwie technologie mi się podobają ale nie wiem na którą się zdecydować, wiem jednak że muszę się wyspecjalizowąć. – BartlomiejSkwira Aug 3 at 10:52

Your Answer

Not the answer you're looking for? Browse other questions tagged or ask your own question.